sobota, 6 grudnia 2025

Narodowe czytanie Kochanowskiego

 

 

Co roku ludzie mądrzy

w literaturze kształceni

podają Narodowi

wskazówki rozumienia

skąd jest i dokąd idzie

co winien cenić czym gardzić

kto jego wspólnym praojcem

i twórcą wyobraźni

i narodowej dumy powodem i dowodem

i dlaczego wciąż warto dla narodu z narodem

dlaczego w jedną stronę iść winniśmy do przodu

nie kłócąc się nie bijąc

też dla dobra narodu

 

był już Fredro Sienkiewicz

Zapolska ze swym mężem

i Mickiewicz w Balladach

też potrząsał orężem

literackim rzecz jasna

był Wyspiański Żeromski

z Orzeszkową i Lalką

brakło tylko Moniuszki

z Jontkiem i piękną Halką

Reymont z krakowską Jagną

z dodatkiem Słowackiego

przebili Konopnicką

i Prusa (choć polskiego)

 

lecz nigdy zbyt głęboko

nie zapuszczano oka

gdzie ledwo średniowiecza

minęła noc głęboka

a tam żył światły człowiek

wędrowiec trochę babiarz

patriota i sekretarz

krotochwilny gawędziarz

no i piewca Dawida

Psalmów jego orator

i winniśmy być wdzięczni

i podziękować za to

choć się od niego polska

literackość zaczyna

choć w nim jest piękna języka

naszych ojców przyczyna

choć z nim ponad polskością

duch słowami zaświtał

nigdy Kochanowskiego

nikt Narodowi nie czytał

 

czas naprawić te błędy

tak okropne że smutne

i kochać Kochanowskiego

tak jak on swoją lutnię

jak on swoją Urszulkę

kocha przez wieki całe

a my z nim łzy ronimy

słowom dajemy chwałę

a jak kochać to czytać

jak czytać to rozumieć

bo nikt bez zrozumienia

polskiej duszy nie umie

nazwać ani określić

zdefiniować wielkości

określić czy wciąż żywa

czy już tylko jej kości

czy jest jeszcze od morza

aż do morza potęgą

czy nad poziom wylata

czy już zamkniętą księgą

no i różne tam inne

ale to trzeba wiedzieć

i rozumieć by obcym

coś mądrego powiedzieć

 

a niełatwo zrozumieć

wierszy wieszcza zawiłość

nawet kiedy do damy

on wyraża swą miłość

nie mówiąc o ojczyźnie

jej problemach rozlicznych

sprawach swarów podchodów

i rozgrywek publicznych

całkiem jak dzisiaj było

gównianie i partacko

każdy do siebie ciągnął

mając duszę junacką

ze wspólnego wyrywał

i nie patrzył za siebie

tam gdzie ruski już czekał

kiedy zdrajcy w potrzebie

na wschód ruszą a nawet

jak nie ruszą to zwieją

a jedynie patrioci pozostaną z nadzieją

 

więc  czytajmy Polacy słowa mądre głębokie

w oczy obcych wciąż patrzmy dumnym słowiańskim wzrokiem

Kochanowski jest ojcem naszych polskich korzeni

i żaden głupi polityk tego faktu nie

 

 

 


Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...