piątek, 30 września 2022

Psalm Piętnasty. Księga Psalmów Dzisiejszych.

 


 Psalm 8 is a painting by Michael Carter which was uploaded on August 23rd, 2007.

 

Kto godzien stanąć przed Bogiem?

 

Dzisiaj nikt nie wie, gdzie przebywasz Panie.

Twój pałac złoty tylko metaforą.

Nie ma już góry i dołu w Kosmosie,

twa święta góra jest małym pagórkiem.

 

Choć coraz mniej nas, to jednak idziemy

ku tobie w niebo, krok gubiąc za krokiem,

wśród wątpliwości, kto z nas tego godny,

by próg przekroczyć, chociaż progu nie ma.

 

Lecz przykazania zostały bez zmiany.

Jeśli łagodniej dziś je rozumiemy

niż za Dawida, to drogowskaz mamy,

aby zupełnie w drodze nie pobłądzić.

 

Więc prawdomówny dojdzie kiedyś celu,

mający prawdę w swych myślach i czynach,

który w działaniach swych jest sprawiedliwy,

choć nie wiadomo, które są ze skazą.

 

Który nie czyni zła swemu bliźniemu

Oszczerstw nie rzuca na swego sąsiada

Nie lży mu w kłótni i gardzi złoczyńcą,

szanuje prawych, nawet gdy są biedni.

 

Ten kto przysięgał i przysiąg dotrzymał,

nawet jak na swym przysięganiu stracił.

Kto nieuczciwie nigdy nie pożyczał,

wzgardził przekupstwem przeciw niewinnemu.

 

Taki się człowiek nigdy nie zachwieje

i kiedyś wejdzie do przybytku twego,

nawet jak dzisiaj nie ma wyobraźni,

gdzie twoje niebo i jak urządzone.

 



Psalm Czternasty. Księga Psalmów dzisiejszych.

 

 

Powszechne zepsucie

 

Myślą ludzie, nie ma Boga.

Choć zło czynią, żadna trwoga

ani kara ich nie pęta.

I ich droga nadal kręta.

 

Patrzysz Panie z wysokości

na człowieka ułomności.

Ciągle jednak masz nadzieję,

że on kiedyś wyzdrowieje.

 

Bo tak wielu znikczemniało,

dobro twoje zapomniało.

Błądzą jak Szeolu cienie,

choć im dałeś w władztwo ziemię

 

Czy przyjdzie opamiętanie

i Pan znów przed wszystkim stanie?

Przed swym ludem, co wciąż w drodze

by wziąć w dłonie wiary wodze?

 

Kiedyś się zatrwożą możni

świata, w czynach nieostrożni,

gdy im Pan pokaże gromem,

że cnotliwych wziął w obronę.

 

Ostanie się ten co wierzy,

że Panu na nim zależy

i że jego jest obroną

przed człowieka ciemną stroną.

 

Przyniesie im radość jasną,

znad Syjonu miłość własną.

Ludziom, aby się zmienili

i w królestwie wiary żyli.

 

czwartek, 29 września 2022

Psalm Trzynasty. Księga Psalmów dzisiejszych.

 

Obraz za Google

 

W długotrwałym ucisku

 

Szukam cię Panie ciągle, a jakbyś nie istniał.

W czynach, słowach i gestach jakże mało ciebie.

Gwiezdny woal kosmosu przed twą twarzą zgęstniał.

Jestem sam z obietnicą na nagrodę w niebie.

 

Różni drwią, przedstawiają dowody niewiary,

wynoszą się wciąż wyżej, a ciebie nie widzą. 

Pustce swojej składają syte dnia ofiary,

Choć trudzą się daremnie, tego się nie wstydzą.

 

Otwórz mi oczy, Panie, bym nie zaznał śmierci

bezsensownej jak życie tych co ci nie wierzą.

Niech w twoim miłosierdziu mój los się uświęci,

za dobro chcę ci śpiewać pieśń z tobą przymierza.

 

środa, 28 września 2022

Psalm Dwunasty. Księga psalmów dzisiejszych.

 


 

Wśród zakłamanego świata  

 

Twej mądrości daj Panie, byśmy potrafili

ziarno prawdy z plew kłamstwa odsiać w jednej chwili.

Ludzie na swoją miarę swoje prawdy krają

i korcem tę jedyną, twoją, przykrywają.

 

Broń słowa dałeś słudze swemu Dawidowi.                       

W psalm ją przekuł, by śpiewać tobie i ludowi.

Dzisiaj mają ją tłumy, mediów niewolnicy.

Zamiast walczyć, złorzeczą tylko po próżnicy

 

Broń słowa zamienili na obrazków roje,

wolą garść koralików niż wskazania twoje.

Swego zdania nie mają, bo je wykupili

od nich spece od mediów, w swych piekłach spalili.

 

Zabierz im Panie klucze do drzwi naszych sumień,

pozwól najprostsze prawdy samemu zrozumieć

mądrością, którą dajesz, która kłamstwo kruszy,

zasiewane słowami przez oczy i uszy.

 

Twe słowa zajaśnieją nam srebrem i złotem,

gdy retoryk zdrapiemy z nich sztuczną pozłotę,

które kłamstwem bywają, w emfazie zachwytem,

a zbawienie nie będzie tylko pięknym mitem

 

Potrzebę w nas zachowaj szukania, rozsądek,

który obroni prawdę przed kłamców osądem,

aby marne nie brało łatwo w ludziach góry,

by oddech twój nam znosił anioł szaropióry.

 

wtorek, 27 września 2022

Wątpię, więc jestem

 

obraz za: piękno umysłu

wiem dokładnie kim jestem

wiem skąd idę i dokąd

mam imię nazwisko adres zamieszkania

przeczytałem nieokreśloną bliżej liczbę

książek niekiedy zbyt mądrych a jednak

pomogły mi zdefiniować Boga

miałem psa i rzadko się uśmiecham

antycznie przytulony do piękna

 

jestem wyczulony na fałszywe nuty

na błędy w stylu i ortografii

nie słucham kiedy kłamiesz

wierzę że człowiek jest lepszy

 

nie dostrzegasz u mnie niepewności

choć lęk czasem cichutko puka

wydaje się że mogę nie bać się

śmierci w późnym wieku

 

moje stopy zostawiają na wodzie ślady

kiedy po niej stąpam lekki na chwilę

otrzymaną wiarą

są jak załamanie czasu w którym

rozszczepia się światło

przez momenty wierzę

że będą trwały

 

a jednak

skłamałbym pisząc

o braku wątpliwości

gdy wiatr gdy niewiara

że zostanie cokolwiek

 

wątpię więc jestem

i boję się

wątpię bo jestem

człowiekiem małej wiary

 

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...