czwartek, 29 września 2022

Psalm Trzynasty. Księga Psalmów dzisiejszych.

 

Obraz za Google

 

W długotrwałym ucisku

 

Szukam cię Panie ciągle, a jakbyś nie istniał.

W czynach, słowach i gestach jakże mało ciebie.

Gwiezdny woal kosmosu przed twą twarzą zgęstniał.

Jestem sam z obietnicą na nagrodę w niebie.

 

Różni drwią, przedstawiają dowody niewiary,

wynoszą się wciąż wyżej, a ciebie nie widzą. 

Pustce swojej składają syte dnia ofiary,

Choć trudzą się daremnie, tego się nie wstydzą.

 

Otwórz mi oczy, Panie, bym nie zaznał śmierci

bezsensownej jak życie tych co ci nie wierzą.

Niech w twoim miłosierdziu mój los się uświęci,

za dobro chcę ci śpiewać pieśń z tobą przymierza.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...