piątek, 16 września 2022

Psalm Dziesiąty. Księga psalmów dzisiejszych. (O niebo na ziemi?)


obraz za Marcin Iwuć - Dlaczego bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi?

 

Dlaczego z dala stoisz, dlaczego, Panie?

Nie odpowiadasz w ciszy na me wołanie.

A bogaci nas gnębią. Wiesz dobrze przecież.

Pieniądze z biednych łupią po całym świecie.

 

I nie ma na nich rady, prawa ni siły,

Bóg im za nic, a zysk im tylko jest miły

Gardzą bogiem i ludźmi. Takie myślenie:

najważniejsze co moje tutaj na ziemi

 

Jedzie szeroką drogą taki przez życie,

śpi w najlepszych hotelach, je wyśmienicie,

jego wielki dom błyszczy jak twa świątynia,

diabeł mu huśta dzieci, zbytku przyczynia.

 

Śmieszą go srebrne dzwony, pieśni do ciebie

i wyroki pisane na niego w niebie.

Przeciwności ma za nic, jedną ma wiarę,

że powodzić mu będzie się wciąż bez miary.

 

Niebo na ziemi tworzy bez twojej zgody,

a wokół, jakby w piekle, cierpią narody.

Łupi biedaków w ciszy, jak zbój przy drodze.

Załóż mu Panie swoje karcące wodze.

 

Powstań Panie i podnieś dłoń swą do góry.

Podziel jego bogactwo między tych, którzy

ciebie Boga naszego ciągle kochają.

Niech tu także na ziemi łyk nieba mają.

 

Boś opiekunem biednych, wrogiem bogacza,

wszystko to co jest jego, to nasza praca.

Zabierz mu to i daj tym, którzy dziś niemi,

niech poznają co niebo jeszcze na ziemi

 

Lęku przed umieraniem to z nas wyzbędzie,

bo wiemy, że w twym niebie lepiej nam będzie,

szczególnie kiedy bogacz weźmie swą karę,

a ty swoim wyrokiem wzmocnisz w nas wiarę.

 

To nasze prośby dzisiaj do ciebie Panie.

Umocniłeś w nas wiarę, że nie ustaniesz

Strzec nas biednych na ziemi, jak zrobisz w niebie,

Przed podległymi śmierci w swojej potrzebie.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...