wsłuchiwałem się w niesłyszalne
w twoje kroki
tak bardzo pragnąłem by się pojawiły
ślady na piasku
odbicia mokrych stóp na kamieniach
potwierdzenia
na zawsze
jeden krok
drugi rok
trzeci rok
czwarty rok
piąty
wierzyłem
gdy nadszedłeś zapanowała cisza
dotykałem jej
miękkości
teraz jest radość
wielka błękitna radość

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz