Biblia Tysiąclecia: Przeciw oszczercy
Jan Kochanowski: Co się chlubisz, niewstydliwy
Księga Psalmów dzisiejszych: Niegodziwcze żądny władzy
Niegodziwcze żądny władzy,
z nienawiścią ci do twarzy.
Zgubę wrogom twym szykujesz
i na zimno podstęp knujesz.
Język twój jest tak jak brzytwa,
hejt narzędziem. Twoja sitwa
cały legion diabłów chowa,
którzy z jadem cedzą słowa.
Zło nad dobrem jest w twej głowie.
Umarł Bóg, nie żyje człowiek.
Nie u ciebie prosta mowa,
oszukują piękne słowa.
Chociaż Boga masz na ustach,
w duszy twojej czarna pustka
i upiory są z przeszłości.
Dobro, prawo w niej nie gości.
Twoja droga jest bez Boga.
On jest tylko kiedy trwoga,
na plakatach i sztandarach.
Niesiesz go tak jak na marach.
Przyjdą czasy nieodległe,
szeptać będzie cegła cegle,
że to kłamstwo, co spoiło,
mur zła w nicość obróciło.
Sprawiedliwi, lecz zlęknieni,
w śmiechu pustym staną niemi.
Oto człowiek, który ufał
swojej sile i nie słuchał
Bożych wskazań, a swą władzę
miał za tarczę. Nie poradził,
bo hołotą się otaczał,
w jej przestępstwach palce maczał.
Ja zaś z dala od tych zbrodni
chcę dzień po dniu żyć wygodnie,
sławić Boga łaskawości,
jak oliwka żyć w miłości
w Bożym domu lub w pobliżu
bożej łaski. Jak w negliżu
widzieć wszystkie obok sprawy,
godne w Bogu mym naprawy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz