Biblia Tysiąclecia: Powszechne zepsucie
Jan Kochanowski: Głupi mówi w sercu swoim
Księga Psalmów Dzisiejszych: Mówią ludzie: nie ma Boga.
Mówią ludzie: nie ma Boga.
Czy są głupi, czy ich droga
jest właściwą przez to życie,
gdzie zło ma się znakomicie,
gdzie zepsuci popełniają
podłe czyny i nie znają
sądu, kary tu, na ziemi?
Nie ma Boga, czy jest niemy?
Pan nie musi patrzeć z nieba,
bo i tak wie to, co trzeba
o tym, który szuka Boga
i co Boga ma za wroga.
Wielu poszło swoją drogą
tą od Boga do nikogo.
W swych wartościach znikczemniało,
o swym końcu zapomniało.
Albo jest im obojętna
otchłań śmierci, której pęta
w swym rozumie odrzucili,
na swą wolność zasłużyli.
Miłość własna jej sztandarem.
Zawsze zszyta ponad miarę.
Nie dostrzega przodków kości,
ducha ściga bez litości.
Czy się kiedyś cud ten stanie,
że do ciebie wrócą Panie?
Czy odeszli bez powrotu,
pragnąc życia bez kłopotów?
Będą bać się, gdzie brak strachu,
liczyć ziarna w korcu maku,
znaleźć pragnąc, to co dane,
słyszeć to, co wysłuchane.
Kiedyś wyschnie rzeczy strumień,
ta lawina błotna sumień.
Wtedy czas się znów odmieni.
Staną ludzie zadziwieni,
pośród wraków, śladów życia,
nic nie mając do ukrycia,
cali nadzy, z sercem w dłoni.
I Bóg wtedy wyjdzie do nich

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz