nad czyim losem czuwasz
dzisiaj
samotny
w ciszy swych kościołów
oczy zamykasz wszechwidzące
bezradnie
ręce w krzyż układasz
poszukaj
pluszowego misia
którego zgubił mały chłopiec
w ucieczce z domu
gdy niósł życie
więc pomóż
który światem władasz
wśród huku bomb
modlą się
ludzie
o śmierć dla wroga
więc nie słuchaj
a misia kochał z wzajemnością
przytulić chciałby się do niego
i teraz idzie z matką
w trudzie
wszeptaj modlitwę mu do ucha
radości
gdy mu misia oddasz
dostaniesz uśmiech
dziecka
swego
nie jesteś Bogiem
wrogich armii
zostań przy dzieciach
i ich misiach
chroń ich swą mocą
i w podzięce
z wiatrem ci złożą
hołd uśmiechu
z dymów kadzideł
się ogarnij
jak człowiek
Boże
dziecko przytul
bo w nim jest przyszłość
może lepsza
w której nie będzie
wojny
grzechu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz