piątek, 23 września 2022

Inna jesień


 

Zostaliśmy sami tej jesieni

Odleciały wczoraj nasze dzieci

Tak jak ptaki do krajów cieplejszych

Gdzie jest miłość inna niż domowa

 

Poderwane liście jeszcze błyszczą

Kolorami pastelu jasnego

Zanim spadną na kartki papieru

Lub zastygną w zdjęcia przemijania

 

Głos głęboki jak bruzdy otwarte

Ślad uderzeń w wielki bęben czasu

Pozostawia po sobie tęsknotę

Rozsypaną nutami czarnymi

 

Piękna jesień zostaje za nimi

Piękna jesień pozostaje dla nas

Na dni które do zimy zostały

Nim śnieg spadnie i ślady zasypie

 



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...