niedziela, 25 września 2022

Oda 35 Horacego: O diva, gratum quae regis Antium - lekko przerobiona przez mnie

 


 

O Boska, która ludzi trzymasz w pieczy,

Od Twej woli zależy los człowieczy.                      

Podnosisz słabych, którzy o to proszą,  

Pogrążasz dumnych, co się z pychą noszą.

 

Do Ciebie rolnik modli się w pokorze,

I żeglarz, kiedy z wiatrem poprzez Morze

Egejskie kruchą łupiną żegluje,

Bo i na morzu władza Twa panuje.

 

Ciebie się lęka  każdy nieprzyjaciel

Twojego ludu. Każda matka zna Cię

Dzikiego władcy i Ciebie się boją,

Bo w cieniu Twojej wielkiej  mocy stoją,

 

I drżą w obawie, aby stopy Twoje

Ich nie rozgniotły.  Chcą też berła swoje

Dzierżyć na lata, lecz boją się  tłumu,

Narzędzia gniewu, kiedy brak rozumu.

 

A Przeznaczenie jest do Twej posługi,

Jego narzędzia, gwoździe i hak długi,

Którymi możesz burzyć i budować

Życie zabierać i życie darować.

 

Przy Tobie także Nadzieja i Wiara,

Rzadko już dzisiaj spotykana para

W domach bogatych, z których jakże często

Wychodzisz gniewna, gdy umiera męstwo.

 

Ludzie są wokół gnuśni i kłótliwi,

A przyjaciele chytrzy i fałszywi.

Jeśliś bogaty, z tobą im jak w niebie,    

Jeśli zbiedniejesz , odejdą od ciebie.

 

Ocal w pochodzie do lepszej przyszłości

Ojczyste hufce i niech nam zazdrości

Świat cały wielki tego, żeśmy dzielni

I mimo sporów, trwamy niepodzielni.      

 

Bo wstyd nam dzisiaj jest za naszych braci.

Zamiast Ci służyć, każdy się bogaci.

I ustępują przed najsłabszym wrogiem,

Ściągając na nas doświadczenia srogie,

 

I święte nasze bezczeszczą  ołtarze.

Niech Twoja łaska grzechy ich wymaże,

Niech ich przywróci na łono Ojczyzny,

Niech im nie straszne będą śmierć i blizny.

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...