Modlitwa niewzruszonej ufności
Dla Pana śpiewam głośno, chociaż wielu nie słucha
W twarz się śmiejąc lub słowa złudne szepcąc do ucha.
Tym na cel się wystawiam prześmiewców, co prym wiodą
W walce z tobą. A jam jest dla słów zwodnych przeszkodą
Fundament twego domu pęka, bo fala wzbiera.
Czy nie na skale stoi, czyś nie ty powybierał
rzemieślników? Tak pytam, choć cię nie chcę rozsrożyć.
Wiesz, kto talent zakopał, a kto chce go rozmnożyć.
Wierzę, że znów doczekam prawa twojego daru,
bez wiatru palącego, siarki, łuny pożarów.
Boś dziś dla nas jest Bogiem, którego sprawiedliwość
Nie idzie wraz ze śmiercią. Dzisiaj niesiesz nam miłość.
Dla równowagi katecheza JPII na temat tego psalmu
https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/audiencje/ag_28012004.html

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz