poniedziałek, 3 października 2022

I taka



Mojej Córce

 

jest i taka opowieść

o podróży rozciągniętej na lata

szponami bogów i tytanów rozłożonej

jak wielka pajęcza sieć wyłapująca marzenia

zawłaszczająca niby apo-kalipsa nie swoje życia  

 

nikt nadał tej podróży dramatyczny koloryt

jego ukryte imię wypalało piętno na kolejnych jej etapach

małych wysepkach rodzącego się

 

nic skarby znaczone krwią nic czas jak wierny pies

nic znaczące nic

gdy na końcu podróży majaczyła nadzieja

która się ziściła

zamieniła w okruch miłości

życie

 

jest i taka wyspa

do niej płynęła kobieta

silniejsza i wierniejsza niż Odys

bardziej kochająca

 

ja śpiewam o niej pieśń

bo któż inny wyśpiewa odyseję

małej silnej kochającej kobiety

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...