Zdjęcie - Masakra w Babim Jarze
nie jest to umieranie starca
którym się powoli staję
bo nie ma we mnie trwogi
a tylko ona wciąż wkrada się w sny
drapiąc w niezagojone rany
nie jest to śmierć piękna
wypisana w strofy
wymalowana w pastele i fiolety
tak doskonałe że chce się umierać
by jej doświadczyć
tkliwa
śnię śmierć bezsensowną
jak przypadkowy pocisk z karabinu
jak niepotrzebny jeden krok w zaminowaną drogę
do domu
nad którą nie czuwał zniechęcony anioł stróż
jak odcięta dłoń
z której wypadła biała flaga
by spłynąć czerwienią
nie budzę się ze snu
jak lunatyk czytam komunikaty
o zwycięstwach na śmiercią
o racjach śmierci
o przewagach
śnię jej mówiony sen
wykrzykiwany przez umarłych
w rwanda luba kongo mongo
arabskim kurdyjskim tigrinia
ukraińskim
każdym
bezsens
bezsensownej śmierci

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz