czwartek, 17 listopada 2022

Odźwierny



jest znane i nieznane,

a pomiędzy nimi drzwi.

 William Blake

 

pomiędzy tym co było i co będzie

umieszczono w ramie życia

cieniutką sklejkę teraźniejszości

zespojoną ze zmaterializowanego minionego

i wyobrażonej przyszłości

 

myślę

kto zostawił mnie przed drzwiami

w nieustannym czuwaniu

reagującego na szmery i hałasy

wysłuchującego kroków nadchodzącego

grzmotu

 

moje ciało odchodzi w przeszłość usypia

opuszczając ducha który jest

ochoczy i widzi niewidzialne

mimo tego czuwam na przyjście

na niespodziane

otwieram siebie

żeby otworzyć świat

temu który powróci

 

lecz jak mam żyć pełnią życia czuwając

jak w jego obfitości brać życie

będąc stróżem jedynie

odchodząc polecił staranie o wszystko

wyznaczył role do odegrania

zapowiedział że wróci

 

gdy się modlę

stwarzam świat

jak wypowiadam słowa

stwarzam świat

każdego dnia dodaję jedną cegiełkę

każdego dnia rozwiązuję jeden supeł

świataktóry dostałem

do zarządzania

 

a drzwi wciąż pozostają nieprzeniknione

choć otwarte

by ten który odszedł

mógł powrócić

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...