niedziela, 18 grudnia 2022

Psalm Trzydziesty Siódmy. "Kiedy dostrzegasz zło dokoła siebie". Księga Psalmów Dzisiejszych.

    

Goya- Okropności wojny

Biblia Tysiąclecia: Los złych i dobrych

Jan Kochanowski: Nie obruszaj się, że kto niewstydliwie

Księga psalmów Dzisiejszych: Kiedy dostrzegasz zło dokoła siebie

 

Kiedy dostrzegasz zło dokoła siebie,

nie złorzecz Bogu, który gdzieś tam w niebie

lub nie trać wiary myśląc: nie istnieje,

bo tyle złego dokoła się dzieje.

 

Boga nie dano ci na zawołanie.

Masz wolną wolę, więc wspieraj się na niej.

Możesz w nieszczęściu do Boga wznieść modły,

lecz gdy nie słucha, nie klnij, że jest podły.

 

Świat z samym dobrem zaistnieć nie może,

zbyt słabe na to nawet moce boże.

Więc dobro ze złem Pan nam waży stale,

prosząc o miłość, co przeważa szalę.

 

Wierz, zło czyniący jak trawa przeminą      

i nie zostanie ślad po nich, jak zginą.

Blizny zarosną dobra nowym ciałem,

zapomnisz nieszczęść, które cię spotkały.

 

Bóg jest przypadkiem w braniu i dawaniu,

szczęściem w nieszczęściu, modlitwą w wołaniu,  

z nim prostsza droga, choć koniec nieznany,

zwątpienie z wiarą na wskroś wymieszane.

 

Wskocz, kiedy sił ci w zwątpieniu zabraknie,                    

w nurt Bożej rzeki. W niej każdy, kto łaknie,

ugasi pożar, który w nim się pali.

Nie patrz, nie czekaj, bo inni wybrali.

 

Swą zapalczywość i gniew swój temperuj,

a oburzenie ku zgodzie nakieruj,

by zła uniknąć. By sprawiedliwego

uzyskać miano, zrób choć ciut dobrego.

 

Kto sprawiedliwym? Ten kto w Boga wierzy,

czy też bez wiary jego miłość szerzy?

Czy przeciw niemu występni zło knują?

A może wszyscy wszystkich prześladują?

 

Jestem już stary i wiele widziałem:

sprawiedliwego z poranionym ciałem,

opuszczonego przez dzieci rodzica,

i dzieci głodne, których zżarła lwica.

 

Lecz nadal wierzę w dobro, w nim jest siła,

bezbronnych oręż, co w walce niebyła.

Pan ją podaje jak kawałek chleba

na długą drogę, na zgodę, do nieba.

 

Odstąp od złego, czyń dobro gdzie możesz,

w swej maleńkości też Boga wspomożesz.

Pan sprawiedliwych nad innych wywyższy,

mimo że głos ich w tym świecie najcichszy.

 

Nie śmierć nikczemnych i nie rzeź ich dzieci -

niech śpiew psalmisty gdzieś w niebyt uleci.

To nasi bliźni, módlmy się za nimi,

mimo wrogości, duszami bratnimi.

 

Głoś mądrość Bożą na przekór trudności,

niech prawo Pana wciąż w twym sercu gości.

Łatwiej ci będzie wtedy iść przez życie

z czołem wzniesionym, dumnie, a nie skrycie.

 

Mimo zasadzek gdzie zło się gromadzi,

wciąż miej nadzieję, że Pan cię prowadzi.

Przejdziesz bezpiecznie przez ciemną noc życia,

ty, który nie masz w nim nic do ukrycia.

 

Twój wróg niedawno w pysze stał nad tobą

jak dąb mocarny, słońce mu ozdobą,

ale gdy minął dzień, jego nie było,

tylko nad dobrym słońce wciąż świeciło.

 

Ciesz się prawością, strzeż twej uczciwości,

a w końcu Pan ci da czas pomyślności,

gdy grzeszni skończą swoje ziemskie życie,

tobie w niebiosach nagrodzi sowicie.

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...