piątek, 9 grudnia 2022

Wniebowidzenie


Nie spotkał już Maryi

nie skrzyżowały się ich drogi

po Zmartwychwstaniu

odchodził coraz wyżej

przenikał ściany i myśli apostołów

bardziej

wniebiestał

 

Ona

skamieniała z Janem nieopodal Golgoty

była

nowemu synowi matką

bezdzietną

w samotności wciąż szła na ten maleńki wzgórek

który rósł i potężniał przeciw niej

cierpiała każdy krok Jezusa upadek kolejne razy

gwoździe i ciernie kaleczyły

serce

 

On

spotykał swoich uczniów

ukazywał się apostołom

nawet Tomaszowi pozwolił włożyć palce w ciało

zmartwychwstałego

Boga

 

umarł syn

zmartwychwstał Bóg

Syn Ojca

nie istnieje łono mogące donosić Boga

 

umierał by zmartwychwstać

tylko dla matki umarł na wieki

człowiek

i grób pusty

 

pozostało rozpamiętywanie przeszłego

zwiastowanie Elżbieta poród

dzieciństwo wędrówki nauczyciela Kana

była starą samotną kobietą

matką Zbawiciela

 

czekała wniebowidzenia

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...