piątek, 6 stycznia 2023

Psalm Czterdziesty Pierwszy. Myślę, że ten szczęśliwy, co swe szczęście dzieli. Księga Psalmów Dzisiejszych

 

Biblia Tysiąclecia: W ciężkiej chorobie

Jan Kochanowski: Szczęśliwy, który ludzi upadłych ratuje

Księga Psalmów Dzisiejszych: Myślę, że ten szczęśliwy, co swe szczęście dzieli

 

 

Myślę, że ten szczęśliwy, co swe szczęście dzieli

pomiędzy innych ludzi, którzy mniej go mieli.

Błogosławiony będzie człowiek miłosierny,

który wobec nieszczęścia nie zostaje bierny.

 

Jeśli  brata odwiedzi pośrodku choroby ,

nicość śmierci złagodzi, żartując z żałoby,

wierzącemu na drogę da siłę swej wiary,

obieca mu, że bliskim ulży nieść ciężary.

 

Który matce wraz z dzieckiem w przygranicznym lesie

jedzenie i ubranie z miłości przyniesie.

O strawę dla bezdomnych zawalczy w ratuszu,

a krzyk bitego dziecka nie zatka mu uszu.

 

Matkę usprawiedliwi, która dziecka pragnie                       

i kochała je będzie, jak Pan swoje jagnię.

Kalece poda rękę, jak by nie rozumieć,

będzie walczył o życie najlepiej jak umie.

 

Takiemu człowiekowi Pan Bóg wynagradza

szczęściem, bo tylko szczęście z ubogimi chadza.

Bo jedynie szczęśliwi drugim pomagają,

chociaż prócz szczęścia innych nic z tego nie mają.

 

Gdy samotnie takiemu przyjdzie czas umierać,

bo najbliższych po świece całym trzeba zbierać,

Pan sprawi, że mu obcy szklankę wody poda,  

jak Bóg pościel mu zmieni i otuchy doda.

 

Choć każdy sam umiera, to nie w samotności.

Jemu w elektronice Pan duchem zagości.

Gdy dawnej grono bliskich śmierć w ciszy witało,

dzisiaj aparatura i bezbronne ciało. 

 

Trzeba żyć tak by śmierci nikt w życiu nie życzył,

na śmierć się przygotować, a wcześniej pożyczyć

od wszystkich ludzi w koło westchnień dobrych mrowie

do Pana w Twym imieniu. Wtedy Bóg odpowie: 

 

Tylko Bóg jest łaskawy temu, kto odchodzi.

On za dłoń go podtrzyma, gdy wszystko zawodzi.

I nawet gdy nie wierzył, ale chciał powrócić,

w majestacie go przyjmie i ból śmierci skróci.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...