wtorek, 21 lutego 2023


 

Biblia Tysiąclecia: Wymierz mi, Boże, sprawiedliwość

Jan Kochanowski: Niewinność, Panie, moję

Księga Psalmów Dzisiejszych:  Krzywdę, która na ziemi.

 

Krzywdę, która na ziemi,

łatwo z nieba ocenić.

Więc dlaczego, mój Boże,

czekasz, aż zło się w morze

rozleje. Kto się boi

sprawiedliwości Twojej?

 

Tyle ludzi Cię szuka,

po pomoc w drzwi Twe puka.

Odrzuciłeś ich Panie!

Co w nich z Ciebie zostanie?

Czy Twoja sprawiedliwość,

czy win ich pamiętliwość?

 

Daj znak, choćby najmniejszy,

on krzywdy siłę zmniejszy.

Poczuje Twą moc sprawczą,

kto ciebie kochał zawsze.

I znowu ci uwierzy,

choćby niewiarę szerzył.

 

Wróci jak syn do ojca

i wytrwa już do końca.

W duszy psalm Twój zaśpiewa,

co nadzieję rozsiewa.

A ty mu za to Boże

rozjaśnisz przyszłość może?

 

Więc czemu - z Bogiem  wokół -

wciąż dręczy mnie niepokój

i dusza jęczy we mnie?

Czy śpiewam psalm daremnie?

Czy wierzę w nawrócenie

przez próśb ludzkich spełnienie?

 

Jesteś Boże wysoko.

Okiem mym za Twe oko

nie chcesz zapłaty mojej.

Zamiast się oblec w zbroje,

mam kochać w Tobie brata

choć zniszczyć chce pół świata?

 

A może to jest droga

przez miłość wprost do Boga?

Tylko kto to zrozumie,

kto tłum odnajdzie w tłumie,

by mu płacić miłością

tak jak sobie, z radością.

 

I mimo światła w oku

wciąż dręczy mnie niepokój

i dusza jęczy we mnie.

Czy śpiewam psalm daremnie?

Nie wierzę w nawrócenia

w niedzielę, od niechcenia.

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...