Biblia Tysiąclecia: Jerozolima wyzwolona wielbi Boga
Jan Kochanowski: O Panie, który nie masz nic równego sobie
Księga Psalmów Dzisiejszych: Jerozolimo sławna, szlachetny Syjonie
Jerozolimo sławna, szlachetny Syjonie,
nie w murach twa siła, nie w Boga tronie.
Wszak kamień na kamieniu nie został po tobie
dawnej, nieustraszonej, dzisiaj w grobie.
Długie wersy miłości o tobie składano,
ostrzem liter hebrajskich los pisano
żydowsko pokręcony. Lecz swe niedostatki
umiałaś zmienić w miłość, w dłonie matki.
Z tobą za rok spotkanie nad Siloe wodą,
Sederowe życzenia myśli wiodą,
Lecz nikogo tam nie ma, tylko przeszłe cienie,
tego z marzeń miasta wypełnienie.
Oczy ślepną od bieli wapieni i słońca
jak od rozbłysku wiary w znaki końca.
To wiara jest twą mocą i twoją opoką.
Na niej Bóg nasz buduje tron wysoko.
Obchodzimy twe mury i liczymy baszty,
obcą dłonią wzniesione, dziejów koszty.
Powiemy pokoleniom, które kiedyś przyjdą:
tu jest nasz bóg. Gdzie? Lecz one go znajdą.
I już zawsze z nim będą. Pan ich poprowadzi
jak obiecał psalmiście. Bo nie zdradził
nikogo, gdy powiedział, choć wielu myślało,
że ich opuścił. Serce w nich zadrżało.
Białe grobowce Żydów w dolinie Hebronu
nie są bliżej niż Słowian Pana tronu.
Linia życia i śmierci dla wszystkich ta sama.
Za nią łaska lub kara nam pisana.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz