Biblia Tysiąclecia: Uciśniony ufa Bogu
Jan Kochanowski: Smiłuj się nade mną, Boże litościwy
Księga Psalmów Dzisiejszych: Tobie, Boże, ufam, w Tobie mam nadzieję,
Tobie, Boże, ufam, w Tobie mam nadzieję.
Mimo to się lękam, widząc, co się dzieje
Dokoła, gdzie kłamstwo ponad moje siły.
Jesteś tu realnie, czy jesteś niebyły?
Zmiłuj się nade mną w momentach niewiary.
Podnieś mnie, gdy padam, słabym jest i stary.
Twoje słowa pierwsze, lecz ich niedosłyszę.
Często mówisz do mnie, ale coraz ciszej.
Ja też tylko szepczę, lęk tego przyczyną.
Może Ty mnie słuchasz, na pewno maszyna
zbiera skrzętnie słowa w chmurze poza nami,
śledzi kroki, twarze, rządzić chce myślami.
Cóż mi może zrobić mój wróg, mając słowa,
choćby każdą głoskę w pamięci notował,
by uderzyć we mnie słowem tak jak kijem?
Gdy Bogu zaufam, lęk w sobie zabiję.
I cóż, że na co dzień w mediach mnie szkalują,
przeciw obracają, których dusze trują,
śledzą moje myśli, zapisują słowa,
kiedy Boga mogę na świadka zachować.
W usta mi wkładają niewypowiedziane,
przekręcają moje, troską napisane,
chcą bym zamilkł, przestał do drzwi prawdy pukać,
każą mi dla siebie ojczyzny poszukać.
Boże - słowotwórco, Panie mój, nadziejo,
Twe Słowa nad słowa, choć głupi się śmieją.
Pomóż je rozumieć właściwie, na nowo,
przedwieczne pojęcia wyraź naszą mową.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz