środa, 25 września 2024

Lato - sonet dla Żony

 


Lato już ze swym słońcem i czasem przygody,
których w swojej młodości pragną nasze dzieci,
nie zaskoczy nas, Żono. Choć słońca zachody
wciąż będziemy podziwiać, mówiąc jak czas leci…

Nie zaskoczy nas ciepłem swoim noc lipcowa
i trel słowika długi w przydomowych  krzewach.
Dla nas, którym wzruszenie dają ciepłe słowa,
ważniejszym jest usłyszeć, jak nam serce śpiewa.

Skoro  przeszliśmy razem przez wiosny i zimy
i jesteśmy szczęśliwi w swej życia jesieni,
lato  jest epizodem, który przejść musimy,

lecz który nic ważnego zmienić  w nas nie może.
Bo ważnym jest dostrzegać grę letnich promieni,
ważniejszym słyszeć w sobie nieskończone morze.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...