Postęp nam, panie, przyśpieszył.
Duży krok zrobił do przodu.
Nigdy skromnością nie grzeszył,
ale we Francji dał czadu.
Gdy ludzie piekło zamknęli,
niebo zmazali z pamięci,
zechciał dwa światy rozdzielić:
tu rozum, tam durni święci
Lecz zanim zorzą zaświecił,
kolorów feerią na Nowe,
chciał obśmiać Stare, zmurszałe,
do kabaretu gotowe.
Wieczerzę w dobrej kompanii
drag queens, dziwaków i queerów
ostatnią sobie wyprawił.
Patrz, ucz się, nasz przyjacielu!
Nowy gejowski testament
w świat wysłał miliardom ludzi:
żyj tylko dzisiaj, bo jutro
możesz się ze snu nie zbudzić.
Wandei ci nie zrobimy,
lecz znamy milion sposobów,
by stare zniszczyć na zawsze,
by nigdy nie wyszło z grobu.
Olewaj wszelkie nakazy,
wolność bezwzględnym jest bytem.
Nie bądź patriotą, co ginie
za fikcję ojczyzny przy tym.
Bo pokój będzie bez końca.
Nic to, że Donbas gdzieś płonie,
bo nawet Putin nie zechce
w tym ogniu grzać swoich dłoni.
Nie dbaj o forsę. Niedługo
wszystko co zechcesz dostaniesz
za darmo i według potrzeb,
nawet jak firma twa stanie.
Nie ma już miejsca na chciwość,
wszystko jest wspólne: jeść dają,
dom, w nim kobietę, faceta,
nic w zamian nie zażądają.
Dekretem zniszczą Darwina.
Nienaturalnym doborem
potwierdzą: nie twoja wina,
żeś swej głupoty wytworem.
Wszak wszyscy jesteśmy równi:
geniusze i mądrzy inaczej.
Co pierwszy da z siebie, to drugi
weźmie z wdzięczności próżniaczej.
Choć wiedz, że są też równiejsi.
W nagrodę za tęczę nad głową,
pogodę. Ci bracia mniejsi
są naszą lepszą połową.
Ps1
Choć u nas jeszcze są tacy,
których uczyli Francuzi
jak jeść widelcem i nożem
ślimaki wkładać do buzi.
Wierzą że są egalite,
choć jak popatrzeć na verte,
nie są im fraternite,
ani tym bardziej liberte.
Francuski burdel uliczny
ich apetytu nie zmienia
na postęp wręcz idylliczny,
co ziemi oblicze odmienia.
Francuski wersal i gotyk
wraz z modernizmem lansują
światowej kultury dotyk
w polski zaścianek ładują.
Niech się Polaki dokształcą
ciemnota z kruchty ponura
czas im kaganiec oświaty
zawiesić w kościoła murach.
PS2.
Już na sam koniec rodakom,
(znającym Francji kulturę?,
europejskie wartości?)
katolom dającym burę,
(bo katol nie inteligent,
lecz człowiek do pouczania)
powiem: szanowni, współczuję
światopoglądów rozchwiania.
Widzę, że sami nie wiecie,
nie macie w sobie pewności,
czyście są na tym świecie
przypadkiem, czy może gościem.
Bo gdyby inaczej było,
nie byłoby waszych kazań,
jacy to durni jesteśmy,
że nam się Bóg przepoczwarza.
Ręką byście machnęli,
niech sobie wierzą w co zechcą.
A tak się ciągle szarpiecie
jak but z urwaną podeszwą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz