czwartek, 7 listopada 2024

Kroplówka

 


Żyjemy cięgiem, tak nam się wydaje.

Jedno za drugim goni nas zdarzenie.

To co minęło, staje się wspomnieniem,

To co nadchodzi, nadzieję sprzedaje.

 

W teraźniejszości nie da się zanurzyć.

Jest małą kroplą, która w życie spada

Na chwilę krótką i zaraz przepada,

By taflę wspomnień przez moment zaburzyć.

 

Jednak żyjemy. Na granicy czasów.

A przecież w ciągłym serca kołataniu

Rodzimy miłość. Jak kopie Atlasów

 

Naszego świata trwamy w przemijaniu.

Serca splątane ciężarem bajpasów,

Miłość pompują, by nam pomóc w trwaniu.

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...