czwartek, 15 września 2022

Dojrzała miłość

 


 

Skóra na dłoniach jak list pisany na korze

Brzozy białej siwizną zimowego lasu

Zapisaliśmy na niej wszystkie nasze sprawy

Dawno zgasłe małe potyczki z losem ślepym

 

Ogień rozpalony przed laty nadal grzeje

Wnętrza serc nadal są pełne krwinek miłości

Czerwonych jak kartki świętego Walentego

Które przynosił amerykański listonosz

 

Gładzę Twoje dłonie myślami biegnę do nich

Z daleka oczekuję dotknięcia pożądam

Myślę więcej o uczuciu które ochraniasz

Niż o rozkoszy którą nadal trzymasz dla mnie

 

Dzieci odeszły lecz nadal są przypomnieniem

Małe buty zdjęcia nieporadne rysunki

Kupowane z miłością przechowane w sercu

Są kotwicami czasu który w nas dojrzewa

 

Nasz dom bezpieczna przystań ciepły kaloryfer

Okruszki naszych słów podsłuchanych przez ściany

Tańczą dokoła postacie naszej młodości

Tańczymy we dwoje kołysani zapomnieniem

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...