poniedziałek, 19 września 2022

Między niebem a ziemią


 

Jest coś tak ulotnego coś między myślą a ptakiem

Zawieszonego nad ziemią na wysokości oczu

Albo tuż pod obłokiem coś co w ciszy wędruje

Pomiędzy dwoma światami nie zostawiając śladów

Swojej w nich obecności prócz liter rozsypanych

Dziecięcej układanki

 

Jest coś co zaznaczono palcem na ścianie powietrza

Na wysokości oczu wyrwane całkiem z kontekstu

Nieba nad głową sinego nie do czytania dane

Graffiti do przemyślenia lekkim dotykiem palców

Gdy dzień znużony odchodzi

 

Jest sen ludziom przyśniony prostym w nagrodę na szczęście

O tańcu lekkim jak radość której dotykasz niechcący

Sen zawieszony jak obraz nad melancholią jeziora

Mgłą owinięty przychodzi kiedy się najmniej spodziewasz

I gra na twoich uczuciach w ukrytą strunę uderza

 

I ze zdziwieniem słyszysz że głos którego nie było

Powraca echem odbitym od dni byłych do ciebie

Na wiośle skrzy się iskrą

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...