czwartek, 12 stycznia 2023

Psalm Drugi. Ludzie współcześni, chwiiejne pokolenie. Księga Psalmów Dzisiejszych


Kadr z filmu Dzisiejsze czasy

 

Biblia Tysiąclecia: Mesjasz Królem

Jan Kochanowski: Co za przyczyna tego zamieszania

Księga Psalmów Dzisiejszych: Ludzie współcześni, chwiejne pokolenie

 

Ludzie współcześni, chwiejne pokolenie,

bez Boga życie codzienne meblują.

Wolność swym ciałem, nie rozumem, czują,

wieczność to dla nich czasu mitrężenie

 

Dlaczego drogi ludzi oraz Boga,

kiedyś jak druty lin z sobą splecione,

dziś się rozchodzą, każda w swoją stronę,

a ku nicości wiedzie ludzi droga? 

 

Także przywódcy, którzy z woli tłumu

siedzą wysoko,  nie szanują Boga.

Jest im orężem, gdy przegranej trwoga.

Ludzie klaskają, jakby bez rozumu.

 

Wyrwać się trzeba z brei, co nas pęta,

słodząc w nadmiarze cukrem bez kalorii

i mieć nadzieję, że powróci w glorii

Zapowiedziany. Jego imię święte.

 

Śmieje się w niebie Pan, który nas stworzył.

Warkocz galaktyk słowem jego dumnym.

On wie, że miłość Boga ponad trumny,

nadzieję nową przed ludźmi otworzył.

 

Tyś Synem moim. Ty będziesz im sędzią.

Ciebie zrodziłem ludziom przed wiekami.

Dziedzictwo Twoje - ludzie zabłąkani.

Bądź miłosierdzia dla nich zapowiedzią.

 

Nie pokrusz tego, co piękne w całości,

nawet jak rysa jego twarz oszpeci.   

Traktuj podsądnych w łasce swojej jak dzieci,

Daj, w miejsce groźby, zwiastuny radości.

 

Szanujcie Pana przywódcy tej ziemi,

sędziowie patrzcie na jego przestrogi,

ludzie zgubieni odszukajcie drogi,

byście na sądzie nie byli jak niemi.

 

 

 

 

 

 

 

Rozchodzą się drogi.

Były splecione od początku jak powróz .

Jak lina ciągnąca statek.

Rozrywane i ponownie łączone.

Coraz grubsze węzły szpeciły linię doskonałości.

Stawały się więzami, którymi targano w nienawiści,

Starano się zrzucić pęta.

 

Nie chcemy być burłakami.

Zabierzmy nasze sploty liny.

Rozdzielmy nasze drogi.

 

Każdy poszedł w swoją stronę.

Każdy zmierza swoją drogą

Linie człowieka i linia Boga.

Drogi z napisem koniec i droga bez końca.

 

Śmieje się Bóg przez łzy.

Nie jest już Bogiem karzącym,

Odrzucił żelazną rózgę

Jest Bogiem radości

Nieskończonej jak droga.

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jezus, Piłat i ja

    Andrea Mantegna - Ecce homo I.   Czy życie przychodzi cieniem bezszelestnym z pustyni, na której tylko kamienie i ciernie, a...